Exlibris

Biblioteki jako przestrzeń dla ludzi, czyli podsumowanie wizyty studyjnej do USA

Wyjazd do Stanów Zjednoczonych to dziesięć dni intensywnych wrażeń, nowych doświadczeń, reflekcji, różnorodności, a przede wszystkim inspiracji, pomysłów i kierunków zmian. Zostałam zaproszona na taki właśnie wyjazd jako jedna z 10 bibliotekarek z całej Polski!!! Całość wizyty studyjnej finansował Departament Stanu USA oraz Fundacja Rozwoju Społeczeństwa Informacyjnego. Głównym celem wyjazdu było pokazanie polskim bibliotekarkom, w jaki sposób funkcjonują biblioteki w Stanach Zjednoczonych i jakie nowoczesne rozwiązania i pomysły sprawiają, że pełnią one rolę zaawansowanych technologicznie centrów lokalnej społeczności. I z całą pewnością cel ten został osiągnięty.

Początek przygody to pożegnanie zimowej jeszcze Polski i przelot do serca Ameryki czyli Washingtonu. Miasto przywitało nas kwitnącymi wiśniami, podarowanymi prawie 100 lat temu przez Japończyków i posadzonymi na terenie Tidal Basin, stawu w parku w pobliżu Potomacu, pięknymi drzewami magnolii oraz wysoką temperaturą. Poznawanie amerykańskich instytucji rozpoczęliśmy od spotkania z panią Michele Ferrell, starszym pracownikiem do spraw przydzielania grantów w Institute of Muzeum and Library Services. Główną misją odwiedzanej instytucji jest tworzenie modeli z których mogą korzystać inni i które służą inspirowaniu bibliotek i muzeów w zakresie innowacji, kształcenia ustawicznego oraz kształtowania kulturalnego i obywatelskiego zaangażowania. Z ciekawością wysłuchaliśmy o prowadzonych programach i przydzielanych bibliotekom i muzeom grantach. Jedną z inicjatyw, która zwróciła moją uwagę jest National Medal for Museum and Library Service - medal przyznawany za wyjątkowe działania muzeów i bibliotek w budowaniu silnych społeczności. Jest to jeden z programów, które warto zaszczepić na gruncie polskim. Washington to również wizyta w przepięknej siedzibie Meridian International Center, instytucji koordynującej program Voluntary Visitor Program, w ramach którego odbywał się nasz wyjazd, gdzie obok spotkania organizacyjnego związanego z wizytą w USA, wysłuchaliśmy wykładu o federalizmie Stanów Zjednoczonych. Wszyscy którzy oglądali film "Skarb narodów" pamiętają na pewno wizytę Benjamina Franklina Gatesa, granego przez Nicholasa Cage w Bibliotece Kongresu. Tyle tajemnic, tyle ciekawych miejsc i zakamarków w jednym budynku. I tak właśnie jest. Miejsce niesamowite i piękne. Ale to nie tylko ściany i zdobienia robią wrażenie i tworzą atmosferę tego miejsca. To również, a może przede wszystkim pracujący tam ludzie. I tu niespodzianka. Oprowadzała nas po Bibliotece Kongresu pani Regina Frackowiak, polka od kilkunastu lat pracująca w tejże instytucji. To również miejsce gdzie zapoznaliśmy się bliżej z Biblioteką cyfrową i kilkoma ciekawostkami cyfrowymi z polskim akcentem. Polecam obejrzenie przepięknie wykonanej i przekazanej narodowi amerykańskiemu publikacji "Polish Declarations of Admiration and Friendship for the United States" w 150 rocznicę niepodległości Stanów Zjednoczonych, zawierającej w 111 tomach podpisy mieszkańców Polski. 13 z nich jest dostępnych cyfrowo. Odwiedziliśmy również Bibliotekę Publiczną w Arlington - bibliotekę bliską i inspirującą, otwartą na różne grupy czytelników i działalność przyjaciół biblioteki oraz organizację Beyond Access Initiative - realizującą wspólny projekt kilku międzynarodowych organizacji pozarządowych wspierających rozwój bibliotek. Organizatorzy zapewnili nam także możliwość kulturowego poznania miasta i jego zabytków. Nocne zwiedzanie Washingtonu stanowiło ciekawą klamrę łączącą zdobywanie wiedzy i wymianę wzajemnych doświadczeń i wrażeń.

Kolejny punkt wyjazdu to już zachodnie wybrzeże. Seattle bo o nim mowa, jest miastem leżącym pomiędzy Zatoką Puget a jeziorem Waszyngtona z ujściem na Pacyfik i to właśnie sprawia, że panuje tam niesamowity klimat - temperatura do 15 °C i deszcz. To właśnie tutaj mieliśmy możliwość zobaczenia, jakie usługi oferuje mieszkańcom Miejska Biblioteka Publiczna. Biblioteka duża i nowoczesna, kładąca duży nacisk na dostęp do technologii, gdzie "nie łowi się ludzi, ale daje wędki" oraz Biblioteka Fife, bliższa zarówno powierzchniowo, jak i mentalnie polskim bibliotekom publicznym. Tutaj kolejna niespodzianka. W spotkaniu uczestniczyli także pracownicy z Polski - Leszek Chudzinski w bibliotece miejskiej oraz Agnieszka Wiacek w bibliotece Fife. Dano nam również możliwość zapoznania się z pracą biblioteki w Chinatown, specjalizującej się w materiałach w języku chińskim, japońskim, koreańskim, wietnamskim i angielskim. Biblioteka w Chinatown według mnie doskonale nakreśla sposób funkcjonowania bibliotek w Stanach Zjednoczonych. Tam widać najlepiej, że Biblioteka to nie magazyn książek, ale przestrzeń dla ludzi. Niezwykle pouczającym doświadczeniem było także spotkanie z Przyjaciółmi Biblioteki Publicznej w Seattle. Są to wolontariusze, którzy prowadzą między innymi działania rzecznicze, pomagające w pozyskaniu funduszy dla biblioteki i zachęcające do angażowania się w jej działalność. "Czego chce Biblioteka przyjaciele pomogą" poświęcając swój czas, zaangażowanie i umiejętności. Ciekawym i niezwykle oczekiwanym punktem programu była wizyta w siedzibie Fundacji Billa i Melindy Gates, największej na świecie fundacji charytatywnej przeznaczającej pieniądze na wiele celów, w tym na rozwój bibliotek publicznych w Polsce. Mieliśmy możliwość podzielić się z Darrenem Hoernerem doświadczeniami z realizacji Programu Rozwoju Bibliotek w Polsce oraz zmianami jakie dokonują się na płaszczyźnie bibliotek i ich funkcjonowania w środowisku w naszym kraju. Poznaliśmy również zespół pracujący na rzecz wspierania bibliotek publicznych i miejsce gdzie rodzą się pomysły i projekty działań. Wizyta na Uniwersytecie Waszyngtońskim przybliżyła nam natomiast działalność i ideę iSchool. Uniwersytet ten jest największym odbiorcą badawczych zleceń federalnych a ich Biblioteka należy do największych naukowych bibliotek Stanów Zjednoczonych. Spotkanie przyniosło wiele pytań, jak i odpowiedzi - jak biblioteki mogą współpracować z fundacjami w dostępie do informatyki? czy nowe technologie mogą współistnieć ze starymi? czy książki tradycyjne zostaną wyparte? oraz wniosków. Warty przytoczenia jest jeden z nich, poparty badaniami naukowymi, że WYKORZYSTANIE NOWYCH TECHNOLOGII ZWIĘKSZA KORZYSTANIE Z TRADYCYJNYCH KSIĄŻEK. Jestem przekonana że jest to zarówno odpowiedź na szereg naszych pytań o przyszłość działania bibliotek, jak i kierunek działań w jakim powinni iść bibliotekarze i biblioteki. Podumowaniem pobytu w Seattle była wizyta w waszyngtońskiej bibliotece dla niesłyszących i niewidzących - Washington Talking & Braille Library. Jest to jedyna tego typu Biblioteka w stanie Waszyngton, która obsługuje około 12000 osób i 600 instytucji, mając do pomocy 300 wolontariuszy. Niech liczby mówią same za siebie. Pisząc to składam jednocześnie pokłon w kierunku zarówno pracowników, jak i wszystkich pracujących w tejże instytucji. A robią niesamowicie piękną i wartościową pracę. Dodam jeszcze, że będąc w Seattle nie sposób nie wspomnieć o jednym z najważniejszych budynków w mieście. Space Needle - wysokiej wieży widokowej będącej głównym symbolem Seattle, z której rozciąga się niesamowity widok na całe miasto (zdjęcia z wieży znajdują się pod artykułem).

Kolejny lot i znaleźliśmy się na Florydzie, która przywitała nas burzowo i deszczowo, ale w kolejne dni wynagrodziła nam to z nawiązką. W niewielkim mieście Pensacola rozpoczęliśmy zdobywanie wiedzy i wymianę doświadczeń od niezwykle interesującego i pouczającego spotkania z członkiem Rady Miejskiej panem P.C. Wu, który przybliżył nam historię i specyfikę miasta oraz rolę bibliotek i ich znaczenie dla samorządu. Poruszone zostały także niedawne zmiany finansowania bibliotek (przeniesienie kontroli z miasta do powiatu). Zmiany świeże, ale według pracowników odwiedzanych bibliotek, lepsze. Dużym wyróżnieniem było wręczenie nam honorowego obywatelstwa miasta Pensacola. Teraz już oficjalnie możemy czuć się tam jak w domu. A powiem z własnego doświadczenia, że miasteczko jest piękne oraz bezpieczne i jak się przeprowadzać, to właśnie tam. Podczas wizyty na Florydzie odwiedziliśmy Pensacola State College, w którym pracownicy przybliżyli nam ideę nauczania za pomocą Internetu oraz rolę biblioteki w systemie nauczania. Z kolei wizyta w bibliotece uniwersyteckiej (University of West Florida) pokazała nam, jak funkcjonują nowoczesne centra nauczania. Skylab, czyli podniebne laboratorium okazało się miejscem nie tylko nowoczesnym technologicznie, ale i miejscem niezwykle przyjaznym jego użytkownikom. Kolejny dzień zdominowały spotkania w bibliotekach oraz rozmowy z przyjaciółmi bibliotek. Mieliśmy szansę zwiedzić niedawno oddaną do użytku po remoncie i rozbudowie, główną bibliotekę publiczną zachodniej Florydy (West Florida Public Library). Obserwowaliśmy, jak nowy obiekt służy społeczności lokalnej i jak Biblioteka współpracuje z innymi organizacjami oraz zapoznaliśmy się z modelami udostępniania ebooków w bibliotekach publicznych i niepokojach bibliotekarzy z tym związanych. Kolejną niespodzianką miasta Pensacoli był przygotowany przez przyjaciół biblioteki z okazji tygodnia bibliotek poczęstunek oraz spotkanie towarzyskie z wolontariuszami działającymi na rzecz bibliotek. Poznaliśmy także pracę i funkcjonowanie niewielkiej placówki poza miastem, która służy 5-tysiecznej społeczności. Całość wizyty na Florydzie zakończył rejs z delfinami oraz kolacja u państwa Jurkowicz. Dzięki ich uprzejmości i zbiegowi okoliczności mogliśmy posmakować życia rodzinnego w typowej amerykańskiej rodzinie.

Czas niestety minął szybko. Pożegnaliśmy Stany Zjednoczone wzbogaceni nowymi doświadczeniami, przemyśleniami, inspiracjami oraz planami. Zaopatrzeni w kontakty do wspaniałych ludzi oraz plany i kierunki zmian we własnych placówkach przywitaliśmy Polskę. Wierzę, że wizyta ta to kolejny ważny krok w naszym rozwoju osobistym i nowy krok w działalności biblioteki.


Magdalena Pepa

Washington D.C


Seattle


Pensacola





Copyright 2007-2013 VRC PROMOTION

Poprawny CSS!